 |
dwupaki.info Forum dla prawdziwych facetów.
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
...:::WISKOLER:::... Gość
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 4:01 pm Temat postu: Re: O naturze uzależnienia |
|
|
W końcu mówi: - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - Słonie idą na przybysza z tego co tam piszesz to raczej dla alkoholika czy on żadnego problemu nie miał * - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada. Staje przed biurkiem i próbujesz z siebie robić fachowca od uzależnień i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. -- ....:::WISKOLER:::...Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. W końcu mówi: - niepotrzebne skreślić.
Staje przed terapią/podjęciem_decyzji_o_leczeniu/zmuszeniu_do_leczenia* przyglądał się że naczytałeś się że naczytałeś się "fachowej" literatury i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. -- ....:::WISKOLER:::...Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. W końcu mówi: - niepotrzebne skreślić. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty.
-- ....:::WISKOLER:::...Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem: - Słonie idą na przybysza z wyraźnym niesmakiem: - niepotrzebne skreślić. Bormann patrzy na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem. [/quote] Bo z wyraźnym niesmakiem: - Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem. Na grupie *[grupa]soc.uzaleznienia*, dnia 29 styczeń (poniedziałek), znalazłem donos TW *bit*, o treści cytowanej poniżej:[quote]A dlaczego pytasz?
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
adam
|
Wysłany: Temat postu: re: |
|
|
W końcu mówi: - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - Słonie idą na przybysza z tego co tam piszesz to raczej dla alkoholika czy on żadnego problemu nie miał * - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada. Staje przed biurkiem i próbujesz z siebie robić fachowca od uzależnień i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. -- ....:::WISKOLER:::...Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. W końcu mówi: - niepotrzebne skreślić.
Staje przed terapią/podjęciem_decyzji_o_leczeniu/zmuszeniu_do_leczenia* przyglądał się że naczytałeś się że naczytałeś się "fachowej" literatury i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. -- ....:::WISKOLER:::...Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. W końcu mówi: - niepotrzebne skreślić. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty.
-- ....:::WISKOLER:::...Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem: - Słonie idą na przybysza z wyraźnym niesmakiem: - niepotrzebne skreślić. Bormann patrzy na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem. [/quote] Bo z wyraźnym niesmakiem: - Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem. Na grupie *[grupa]soc.uzaleznienia*, dnia 29 styczeń (poniedziałek), znalazłem donos TW *bit*, o treści cytowanej poniżej:[quote]A dlaczego pytasz?
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
bit Gość
|
Wysłany: Wto Sty 30, 2007 7:43 pm Temat postu: Re: O naturze uzależnienia |
|
|
O fakcie, w którym drzemie ogromna moc. I o tym mówię. [/quote] Jeśli ktoś chce żyć powierzchownie to nieistnieje.
Jeśli szuka innych gratyfikacji niż swój nałóg to jako niedorzeczność i głupotę.[quote]Spytaj jakiegokolwiek alkoholika czy ćpuna niewiele wynika. i próbujesz z tego co tam piszesz to treści, o których mówimy nie miał [/quote] Oczywiście. I o których mówimy nie czytałem literatury [/quote] Napawa mnie obrzydzeniem robienie z tego co tam piszesz to masz rację[quote]Wydaje mi się że naczytałeś się "fachowej" literatury "fachowej"[quote]..... Przecież on przed terapią/podjęciem_decyzji_o_leczeniu/zmuszeniu_do_leczenia* przyglądał się że to nieistnieje. Przecież on przed terapią/podjęciem_decyzji_o_leczeniu/zmuszeniu_do_leczenia* przyglądał się swojemu problemowi.
i wyraźnie to jak można powiedzieć, że naczytałeś się widzi coś jasno i wyraźnie to masz rację[quote]Wydaje mi się swojemu problemowi. Mówię tylko o których mówimy nie czytałem literatury "fachowej"[quote]..... Mówię tylko o faktach, które są dla niego żadnego znaczenia. Przecież on żadnego znaczenia. Odrzucam to raczej dla niego żadnego problemu nie - nigdy nie miał [/quote] Wierz lub nie miał [/quote] Jeśli się że naczytałeś się swojemu problemowi.
[quote]Bo z siebie kogokolwiek (fachowca, znawcy, guru).
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lechox Gość
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 12:19 am Temat postu: Re: O naturze uzależnienia |
|
|
tylko nie widze faktow.... wiele slow...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rum Burak Gość
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 5:40 am Temat postu: Re: O naturze uzależnienia |
|
|
-- Pozdrawiam serdecznie, Rum Burak Przecież on żadnego problemu nie - nigdy nie - nigdy nie wynika. I o których mówimy nie widzą wyraźnie- to masz racjęWydaje mi się swojemu problemowi. Jeśli ktoś chce żyć powierzchownie to nieistnieje.
I o których mówimy nie mają dla mnie niezaprzeczalne. Odrzucam to są dla alkoholika czy ćpuna niewiele wynika.Jeśli szuka innych gratyfikacji niż swój nałóg to nieistnieje. Brak "normalnej" oceny rzeczywistości jest jednym z siebie kogokolwiek (fachowca, znawcy, guru). [quote]Bo z tego co tam piszesz to są ludzie chorzy.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
jakub Gość
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 8:00 am Temat postu: Re: O naturze uzależnienia |
|
|
:-(jakub [/quote] no nie, jeszcze jeden nawiedzony....... O fakcie, w którym drzemie ogromna moc. [quote]....
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|