 |
dwupaki.info Forum dla prawdziwych facetów.
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Stootch Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 7:02 pm Temat postu: Re: jak przestac palic ? |
|
|
lkgm napisał(a): [quote]jak w temacie [/quote] Przeczytałem to, co napisali koledzy i w generalnie pod tym wszystkim mogę się podpisać obiema łapami, od ok. 120 dni nie pożółkniętymi od tytoniu  Ja w pewnym momencie zacząłem brać tabletki z nikotyną do ssania i... użalezniłem się od nich. Ostrzegali zresztą w ulotce, że jest taka możliwość. Trafiłem do poradni antynikotynowej. Tam po pomiarach i długiej rozmowie wlepiono mi receptę na zyban. Drogie cholerstwo, ale w zupełności wystarczyło mi jedno małe opakowanie, żeby pozbyć się jakiegokolwiek uzależnienia od nikotyny. Nt. zybanu możesz poczytać sporo na grupach i różnych forach. Opinię wyrób sobie sam. A dzisiaj... dzisiaj z odległości kilometra potrafię wyczuć dym z ogniska. Totalny obłęd w ciapki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
adam
|
Wysłany: Temat postu: re: |
|
|
lkgm napisał(a): [quote]jak w temacie [/quote] Przeczytałem to, co napisali koledzy i w generalnie pod tym wszystkim mogę się podpisać obiema łapami, od ok. 120 dni nie pożółkniętymi od tytoniu  Ja w pewnym momencie zacząłem brać tabletki z nikotyną do ssania i... użalezniłem się od nich. Ostrzegali zresztą w ulotce, że jest taka możliwość. Trafiłem do poradni antynikotynowej. Tam po pomiarach i długiej rozmowie wlepiono mi receptę na zyban. Drogie cholerstwo, ale w zupełności wystarczyło mi jedno małe opakowanie, żeby pozbyć się jakiegokolwiek uzależnienia od nikotyny. Nt. zybanu możesz poczytać sporo na grupach i różnych forach. Opinię wyrób sobie sam. A dzisiaj... dzisiaj z odległości kilometra potrafię wyczuć dym z ogniska. Totalny obłęd w ciapki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sebix2 Gość
|
Wysłany: Wto Maj 09, 2006 10:33 am Temat postu: Re: jak przestac palic ? |
|
|
[quote]lkgm napisał(a): jak w temacie  Przeczytałem to, co napisali koledzy i w generalnie pod tym wszystkim mogę się podpisać obiema łapami, od ok. 120 dni nie pożółkniętymi od tytoniu  [/quote] gratulacje [quote]Ja w pewnym momencie zacząłem brać tabletki z nikotyną do ssania i... użalezniłem się od nich. Ostrzegali zresztą w ulotce, że jest taka możliwość. [/quote] nie wydaje mi sie żebyś sie uzależnił od tabletek skoro już byłes uzależniny od nikotyny po prostu znalazłeś inny sposób podawania nikotyny do organizmu z palonego do żutego  [quote]Trafiłem do poradni antynikotynowej. Tam po pomiarach i długiej rozmowie wlepiono mi receptę na zyban. Drogie cholerstwo, ale w zupełności wystarczyło mi jedno małe opakowanie, żeby pozbyć się jakiegokolwiek uzależnienia od nikotyny. Nt. zybanu możesz poczytać sporo na grupach i różnych forach. Opinię wyrób sobie sam. [/quote] podobni tabex jest tez dobry przy rzucaniu [quote] A dzisiaj... dzisiaj z odległości kilometra potrafię wyczuć dym z ogniska. Totalny obłęd w ciapki [/quote] wiem coś o tym  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotr Łysek Gość
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 6:04 pm Temat postu: Re: jak przestac palic ? |
|
|
Ajgor napisał(a): [quote] jak w temacie  Tak jak ja to zrobilem. Nie planowac rzucenia, nie "miec zamiaru" tylko po prostu zucic. Juz teraz w tej chwili. Powiedz sobie, ze od tej chwili nie palisz i koniec. Wyzuc papierosy do smieci (i nie zastanawiaj sie, ile za nie zaplaciles bo tak nie zucisz palenia. Tylko je wyzuc.) i wiecej nie pal. Jesli masz jakies jeszcze fajki w domu to je wywal. Zapewniam, ze zucanie palenia to nie taka straszna sprawa jak to prezentuja w telewizji. Ciagnie do fajek kilkanascie dni (mi przeszlo po okolo 2 tygodniach) a pozniej jest spokoj. Prawde mowiac mysle ze te wszystkie porady, audycje, reklamy srodkow antynikotynowych bardziej szkodza niz pomagaja bo tworza taka atmosfere grozy. Ze niby zucanie palenia jest tak straszne, ze sam czlowiek sobie nie poradzi. I dlatego wiele osob moglo by bez trudu rzucic, ale tego nie robi bo sie boi nie palenia, tylko wlasnie rzucania. A to bzdura jest. Zucanie wcale nie jest straszne. Tylko trzeba sie raz przemoc i wiecej nie palic. No i przy alkoholu sie pilnowac bo wtedy ciagnie jeszcze jakis czas. Bardzo pomaga jak bedac miedzy palacymi popatrzysz na nich z gory - ze jestes lepszy bo nie palisz Ja właśnie tak zrobiłem, najpierw postanowiłem, że nie palę, potem[/quote] wrzuciłem resztkę papierosów do biksla stojącego nieopodal jezdni, następnie wróciłem do domu i cały dzień nie paliłem. Gdy wstałem rano wcale nie czułem pociągu do tytoniu, tylko towarzyszącą myśl o tym, że kiedyś paliłem. Następnego dnia poczęstowałem się papierosem od Ojca, a ten stwierdził, że kupił mi papierosy i leżą na półce - tam gdzie zawsze Należy być zdecydowanym, ja widocznie nie jestem - a niccoreciarze tym bardziej. -- Opinia wyrażona w powyższym artykule nie jest całkowicie przypadkowa ponieważ to właśnie Ty jesteś jej Autorem. Twój Uniżony Sługa, Piotr Łysek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|